Jak odmawiać podczas odchudzania?

jakodmawiacpodczasodchudzania

Zanim dowiesz się jak odmawiać podczas odchudzania, poznaj lub przypomnij sobie co myślę o odchudzaniu i miej świadomość, że używam tego słowa jako popularne, lecz błędne określenie “próby zmiany nawyków”.

No więc dzieje się – zmieniasz nawyki. Toczysz nieustanną walkę z pokusami i małe zwycięstwa motywują Cię do dalszych starań. Wszystko idzie w dobrym kierunku, Twoja silna wola ma się coraz lepiej, a własna konsekwencja napawa dumą. I wtedy na horyzoncie pojawia się przeszkoda. I to taka, że całe Twój oręż motywacyjny wysiada. Bo jak odmawiać podczas odchudzania lub każdej innej zmiany nawyków kiedy zewsząd słyszy się:

Naleganie. Namawianie. Kuszenie.
Puszczanie oczka pod tytułem Ze mną się nie napijesz?
Chodź zapalimy, to ci wszystko opowiem
Łzy w oczach cioci gdy mówi jak się napracowała przygotowując deser, że wydaje Ci się, że własnoręcznie wydoiła krowę, zebrała z mleka śmietanę, ubiła masło, z którego zrobiła pyszne, tłuściutkie kruche ciasteczka.
Wyzywanie od sztywniaków, bo zamiast imprezować do rana wolisz się wyspać żeby rano pobiegać.
Obraza majestatu kiedy odmawiasz polania sosem ziemniaków i nie krzyczysz o dokładkę kotleta w panierce.
A tylko dzisiaj, w moje święto, nie możesz zrobić wyjątku?

Możesz deklamować przez sen indeks glikemiczny gruszki w karmelu, mieć w małym paluszku ilość kalorii wszystkich gatunków sałat z Lidla, ale to na nic jeśli nie jest Ci znana wielka tajemna tajemnica skutecznego odchudzania, znana również pod nazwą “Nie, dziękuję“.

No bo jak sobie radzić z bliskimi , rodziną, którzy zamiast wspierać wyśmiewają?

Jak stawić czoła imprezie rodzinnej gdy się odchudzamy?

Jak przyznać się, że staram się zdrowo odżywiać przed krewnymi, których widzę raz na pół roku?

Jak odmawiać mimo, że nie chcę sprawiać przykrości?jakodmawiacpodczasodchudzania

Nie ma jednego sposobu jak odmawiać podczas odchudzania lub innej zmiany nawyków

Zmiana nawyków jest sama w sobie bardzo trudnym zadaniem. Dodatkowo komplikują ją relacje z innymi ludźmi, którzy nie zawsze potrafią zrozumieć nasze decyzje. Dlatego chciałabym Wam przedstawić kilka możliwości zachowań w sytuacji wodzenia na pokuszenie.

Jednak pamiętajcie, że nie ma uniwersalnych rozwiązań. To, co jednej osobie może przyjść z łatwością dla kogoś innego może być nie do przeskoczenia.

Poza tym, miejcie na uwadze, że każde Wasze zachowanie wiąże się z zyskami i stratami. Zawsze. Jeśli szukacie złotego środka, który pozwoli zadowolić wszystkich, spełnić oczekiwania najbliższych i jeszcze trzymać się postanowień to musicie szukać dalej, bo w tym wpisie tego nie znajdziecie.

Kolejną rzeczą którą warto sobie uświadomić jest to, że w każdej sytuacji ma się wybór. Często słyszę (a nawet sama mówię) Nie mam wyboru, muszę to zrobić, bo… (wstaw dowolne: on się na mnie obrazi/sprawię mu przykrość/nie będzie mnie więcej zapraszać). I jest to zdanie w każdym pikselu nieprawdziwe, bo zawsze mogę postąpić inaczej, tylko się na to nie decyduję, bo nie chcę ponosić konsekwencji.

Czyli zamiast mówić:

Musiałam zjeść ciasto, bo mama by się obraziła i byłaby awantura.

Lepiej powiedzieć:

Zdecydowałam się zjeść to ciasto i przerwać postanowienie, bo chcę uniknąć konfliktu z moją mamą.  (Dalej możesz dodać Bo jeszcze nie umiem bronić swojego zdania, ale to się zmieni!!!).

Sposoby radzenia sobie z kusicielami, czyli przegląd sposobów na odmawianie w trakcie odchudzania i innych zmian nawyków

Unikanie

Możesz odmawiać zaproszeń, nie składać wizyt, nie bywać na weselach.

Co zyskasz? Spokój i zdrowie bo nie wystawisz się na pokusy, zaczepki i namawianie.

Co tracisz? Miłe spotkanie, kontakt z ludźmi, zabawę wspomnienia.

Uleganie

Możesz ulec, udawać, że wcale nie dbasz o zdrowie, nikomu nic nie mówić o próbie zmiany nawyków.

Co zyskasz? Fajną, beztroską zabawę, poczucie, że jest jak zawsze. Możesz też zyskać sympatię innych, szczególnie jeśli razem spałaszowaliście ciasto. Poza tym unikasz konfliktów, napięć, nikogo nie urazisz i nikomu nie musisz się tłumaczyć.

Co tracisz? Po imprezie możesz mieć głębokie jak Rów Mariański wyrzuty sumienia, ponadto ryzykujesz, że już nie wrócisz do tego co już wypracowałaś. Możesz też stracić szacunek do siebie samego i swoich własnych potrzeb. Jeśli takie spotkania często się powtarzają, to finalnie możesz stracić zdrowie oraz pozbyć się złudzeń, że cokolwiek może się zmienić.

Kłamanie

Możesz też wymyślić wersję alternatywną o alergii pokarmowej, zatruciu, badaniu na które musisz być na czczo itp.

Co zyskasz? Możesz zyskać spokój i z pewnością rozwiniesz kreatywność.

Co tracisz? Bywa tak, że kłamstwo ma krótkie nogi, więc możesz stracić twarz.

Agresja

Możesz zrobić karczemną awanturę osobom, które namawiają Cię do złamania nowych postanowień. Przy okazji możesz im wygarnąć ich błędy żywieniowe albo obciążyć ich odpowiedzialnością za Twoje złe nawyki, nadwagę i problemy.

Co zyskasz? Spokój, pole do prowadzenia zdrowego stylu życia, być może nikt nie będzie Cię narażał na pokusy.

Co tracisz? Ogólnie rzecz biorąc towarzystwo. A wraz z nim sympatię, zaufanie i szacunek innych, a także ich wsparcie i troskę. Poza tym mogą dopaść Cię wyrzuty sumienia, że zachowałeś się jak furiat, zepsułeś wszystkim nastrój i stałeś się negatywną gwiazdą imprezy.jakodmawiacpodczasodchudzania

Asertywność, czyli jak odmawiać podczas odchudzania, być w zgodzie ze sobą i nie wyżywać się na innych

Osobiście polecam rozwiązania asertywne, jednak na początku muszę podkreślić, że asertywność:

  1. Nie jest chamstwem
  2. Nie jest łatwa i tania.
  3. Nie jest bezkonfliktowa.

Co zyskasz: Jeśli zdobędziecie się na zachowanie asertywne to z pewnością będziecie w zgodzie ze sobą, poczujecie satysfakcję, że umiecie zadbać o siebie i swoje zdrowie.

Co tracisz: Niekoniecznie będziecie w zgodzie z innymi, ponieważ odmówienie może wywołać oburzenie czy po prostu smutek. Szczególnie jeśli nigdy wcześniej nie odmawialiśmy i wszyscy byli przyzwyczajeni do naszej zgody. Poza tym, nie czarujmy się, odmawianie komuś, kogo się lubi czy wręcz kocha nie jest przyjemne. Tym bardziej jeśli wiemy, że osobie, której odmawiamy też zrobi się przykro. Niemniej jednak, mamy prawo wyrażać swoje zdanie i realizować swoje potrzeby nawet jeśli ranimy innych jeśli tylko nie robimy tego w sposób agresywny.

Jak asertywnie odmawiać podczas odchudzania – techniki

Technika zdartej płyty

Są sytuacje, w których nie liczą się argumenty:

– Nie dziękuję, nie chcę tego ciasta.

– Ale ja sama robiłam. Chociaż kawałeczek posmakuj…

– Nie, dziękuję. Nie jem teraz słodyczy.

– Ale jaki to słodycz? Ciasto domowe, z owocami?

– Jednak jest słodkie, więc dziękuję. Przykro mi, ale muszę odmówić.

Najlepszym sposobem z poradzeniem sobie z takimi naciskami jest nieustanne powtarzanie jednego zdania bez wdawania się w dyskusję na argumenty. Pewnie, że nie jest to proste i czasem może nam się wydawać, że zamieniamy się w nieczuły lodowiec. Warto jednak pamiętać, że mamy prawo czegoś nie chcieć i to powinno być uszanowane.

Komunikat Ja, inaczej UFO

“Komunikat Ja”, czyli wyrażanie swoich myśli i uczuć odnośnie faktów to przeciwieństwo “Komunikatu Ty”, który często oskarża, interpretuje zachowanie innych oraz zakłada jakie ktoś miał intencje.

“Komunikat Ty” otwiera ogień i często rozpętuje awanturę, ponieważ osoba oskarżana zaczyna się bronić (często też “Komunikatem Ty”). Nie siedzę w czyjejś głowie, więc nie wiem i nigdy się w 100% nie dowiem co ktoś myśli, jakie ma intencje, co nim kieruje. Komunikat Ty potęgują słowa zawsze, nigdy, wszyscy, ciągle, bo raczej nie mają wiele wspólnego z faktami.

Wiem jedynie to co sama czuję i myślę, a na temat drugiej osoby jedynie to co zobaczyłam i usłyszałam czyli fakty. W związku z tym mogę powiedzieć czego oczekuję do drugiej osoby.

W zapamiętaniu tego schematu pomaga skrót UFO, czyli

Uczucia

Fakty

Oczekiwania

Przykład:

Zamiast mówić Komunikatem Ty:

Przestań mi wciskać to jedzenie, bo ty mnie zawsze kusisz cukierkami, bo ci wszystko jedno czy mam grube uda czy nie.

Spróbuj powiedzieć Komunikatem Ja, czyli UFO:

Jest mi przykro i trudno(U), kiedy częstujesz mnie trzeci raz w tym tygodniu cukierkami, mimo, że mówiłam ci, że staram się zdrowo odżywiać (F). Dlatego proszę cię żebyś przestała nalegać, a jeśli naprawdę chcesz żebym zjadłam u ciebie deser poczęstuj mnie truskawkami (O).

Z treści na proces

Dyskusja czy zjem czy nie zjem trwa w najlepsze i końca nie widać. Zdarta płyta w naszym gardle zaczyna naprawdę się zdzierać, widać, że nie jesteśmy w stanie się zrozumieć, a do tego obie strony stają się coraz bardziej emocjonalne. Żeby zakończyć dalszą bezowocną dyskusję można spróbować przekierować uwagę z treści rozmowy, na jej formę, czas trwania i emocje, które zaczynają towarzyszyć rozmówcom czyli sam proces jej prowadzenia. To często pozwala spojrzeć z dystansu i przekonać się, że dalsze spieranie się nie ma sensu.

Przykład:

Mamo, od 15 minut rozmawiamy coraz głośniej i jesteśmy coraz bardziej zdenerwowane. jakodmawiacpodczasodchudzania

Dodatkowe triki, które mogą pomóc poradzić sobie z namawiającym do łamania postanowień towarzystwem:

Odwołaj się do swoich wartości

Zazwyczaj ludzie nie chcą szargać naszych wartości i namawiać nas do łamania zasad. Jeśli np. nie jemy lub nie pijemy pewnych produktów z przyczyn religijnych ludzie za bardzo nie nalegają żebyśmy się wyłamali. A przecież zdrowie też może być ważną w życiu wartością.

Przykład:

Możecie wytłumaczyć komuś, że zdrowie, bycie zdrowym, sprawnym i silnym dla swoich dzieci jest dla Was bardzo ważne dlatego postanowiliście nie palić papierosów i nie jeść ciężkich kolacji. Wielu osobom byłoby głupio nakłaniać Was rezygnowania ze swoich wartości.

Zdrowie to Twoja prywatna sprawa

Odkrycie mojej siostry sprzed wielu lat “Nie jem słodyczy” brzmi inaczej niż wypowiedziane tajemniczo “Nie jadam cukru” albo “Nie mogę jeść mąki pszennej”. Większości osób głupio drążyć temat. Kolejna grupa zatrzyma się na odpowiedzi “zdrowie mi nie pozwala” i tylko nieliczni będą się przebijać “Masz problemy z tolerancją tego i owego?”. Ale tutaj zawsze łatwiej powiedzieć “Słuchaj, sprawy zdrowotne są dla mnie bardzo prywatne i nie zwykłam o nich rozmawiać” niż “Odchudzam się, bo przeszkadza mi moja nadwaga”.

Znajdź sojusznika, wsparcie

Jeśli udajesz się na większą imprezę znajdź wśród obecnych osobę, która będzie Cię wspierać. Może to mieć formę obrony przed naleganiami innych, ale też dopingowanie w niepoddawaniu się. W dwójkę jest znacznie raźniej, a w dodatku więcej sytuacji wydaje się zwyczajnie zabawnych.

Poinformuj gospodarzy

Jeśli poinformujesz organizatora o tym, co jesz a czego unikasz, nie powinno zrobić mu się przykro kiedy odmówisz. Możesz nawet umówić się, że przyniesiesz pyszną sałatkę jeśli jest to osoba, która gotuje w zupełnie innym stylu niż Ty. Weź przykład z wegetarian – nie nadziać się na mięso jest tak ważne, że nie mają skrupułów uprzedzić gospodarzy o tym fakcie i zazwyczaj nikt na to nie zwraca uwagi.