10 20 30 #3 Niech żyje przyroda (w internecie)

To już trzeci odcinek mojego co dziesięciodniowego podsumowania “10 20 30” i chwilowo nie mam czasu na nic innego.

Dzisiaj bardziej o tym, co działo się w ciągu ostatnich 10 dni, napiszę o tym, co planuję w najbliższym czasie. I od tego zacznę.

Moja przeprowadzka zbliża się wielkimi krokami, więc myślę raczej o redukowaniu szafy, sprzętów kuchennych, sprzedaży i rozdawaniu przedmiotów, których nie możemy wziąć ze sobą. Bardzo chciałabym poświęcić trochę więcej czasu blogu, ale zwyczajnie go nie mam.

Poza tym, nawiązałam bardzo interesującą współpracę zawodową, o której, mam nadzieję, będę mogła Was poinformować we wrześniu.

Witaj wakacyjny lans na fejsie!

A dzisiaj po głowie chodzi mi już tylko jutrzejszy wyjazd na wakacje, które w tym roku spędzę na Wschodnim Szlaku Rowerowym, czyli Green Velo. Ponieważ na początku września wyprowadzamy się z Polski, zdecydowaliśmy, że właśnie Green Velo, będzie doskonałym pożegnaniem kraju.

Jest to dla mnie tak fascynujący kierunek, że postanowiłam  pobawić się w relacjonowanie mojej podróży online. I uwaga, będzie to bardzo, bardzo nowoczesne ;), ponieważ będę publikować na Snapchacie, Instagramie oraz Facebookusnapchat

Mam nadzieję, że nie spędzę przez to wakacji z nosem w telefonie, zresztą nie będzie to za bardzo możliwe, ponieważ będę musiała trzymać się rowerowej kierownicy. Mam nadzieje, że moje relacje znad Buga, z Podlasia i z Puszczy Białowieskiej zachęcą Was do rzucenia wszystkiego i wyjechania do lasu.

Już teraz próbka Puszczy sprzed czterech lat:

puszczadziwnedrzewo

puszczabialowieska

 

A wiecie co to jest Green Velo?

To ponad 2000 km szlaku rowerowego we wschodniej Polsce, mniej więcej wzdłuż granicy naszego kraju. Szlak biegnie przez aż pięć województw i na który fragment nie spojrzę, to mam ochotę go przejechać. Mamy jednak około dziesięciu dni, więc zdecydowaliśmy się zacząć w Chełmie, wzdłuż doliny Bugu, przez Białowieżę aż do Ełku. Plan jednak jest bardzo luźny i jesteśmy otwarci na bezplan.

Tutaj możecie znaleźć więcej informacji na ten temat: http://greenvelo.pl/portal/

A jak w ogóle wybrać się na taką długą wycieczkę rowerową?

Dotychczas moja najdłuższa wycieczka rowerowa trwała całe dwa dni. Poza tym, nawet jak kilka dni pod rząd jeździłam na wycieczki, to zawsze wracałam na noc do domu. Zawsze marzyło mi się ruszyć w świat rowerem, ale zawsze trafiało się coś innego, ciekawszego. W tym roku jednak uparliśmy się, że wakacje mają być rowerowe.

Dużą inspiracją była dla mnie Anita Demianowicz, która objechała CAŁĄ Polskę rowerem i pisze o tym na swoim blogu: http://www.banita.travel.pl/13-naj-z-podrozy-dookola-polski-rowerem/

Anita napisała kiedyś poradnik o tym jak zorganizować się na podróż rowerową i coś mi świta, że również o tym jak dbać o higienę podczas takiej podróży. Pamiętam, że ten tekst bardzo mnie rozśmieszył i pokrzepił. Cóż, chyba też jestem minimalistką. Jeśli tylko uda mi się znaleźć ten tekst dorzucę go tutaj.

Wiedz co, kiedy i jak jesz

Komu z Was zdarzyło się wciągnąć paczkę czekolady/cukierków/czipsów przed komputerem/telewizorem/książką? Komu z Was zdarzyło się nie pamiętać co i kiedy się jadło?
Komu z Was zdarzyło się w biegu wrzucić w siebie, tak zwaną przeze mnie, zapchajkichę zamiast zjeść spokonie i na siedząco posiłek?

Przyznaję, że mi się zdarzyła każda z tych trzech sytuacji. Wiem też, że (szczególnie gdy dbamy o prawidłową masę ciała) świadome jedzenie jest niezwykle ważne zarówno dla naszej psychiki jak i ciała.

Wyczerpujący artykuł na ten temat oraz instrukcje jak się zabrać za świadome jedzenie znajdziecie na blogu Doroty: http://witajslonce.pl/uwazne-jedzenie-jak-medytacja-przy-jedzeniu-poprawi-twoje-zycie/

Przy okazji muszę przyznać, że blog Doroty jest mi bardzo bliski, chętnie na niego zaglądam i imponuje to jak Dorota przeplata wiedzę ze swoim doświadczeniem i poglądami.

Piękny jeleń w lesie

Nie wiem czy już o tym pisałam, ale jestem bardzo łasa na dziką zwierzynę. Każda dostrzeżona przeze mnie sarna, dostrzeżony z bliska dzięcioł, napotkany nocą lis czy jeż daje mi ogromną radość i energię. Dlatego bardzo lubię zdjęcia i filmy przyrodnicze, a fotografowie i filmowcy przyrody budzą mój najwyższy szacunek. Ujęcie ryczącego byka jelenia zrobiło na mnie takie wrażenie, że obejrzałam cały fascynującą opowieść na YouTube jak Marcin z Lasu “upolował” ten kadr.

Marcin na końcu filmu wyraża swój pogląd na temat myśliwych. Ja osobiście go nie podzielam, nie mam też odmiennego zdania, bo zwyczajnie nie mam na ten temat dużej wiedzy, poza tym, że uważam, że polowanie nie jest fajnym hobby.

Trzymajcie za mnie kciuki!

Liczę, że już pojutrze zobaczę na żywo dziką, piękna zwierzynę, a przynajmniej usłyszę ryczące jelenie.

Postaram się co ciekawsze widoki dokumentować dla Was, więc tym bardziej życzcie mi powodzenia, bo nigdy dotychczas nie myślałam o blogu podczas wakacji.

 

  • Dominika Barcz

    Życzę wspaniałego urlopu! Chętnie pooglądam zdjęcia i poczytam jak się bawicie.

    Czytałam o świadomym jedzeniu ale jeszcze nie jestem na to gotowa – za bardzo lubię jeść i czytać jednocześnie.

  • Ogromne dzięki za polecenie:) Trzymam kciuki za zwierzynę 😀